Parafia św. Stanisława B.M. w Skierniewicach
Nawigacja
Strona Główna
Historia
Wspólnoty
Wydarzenia
Msze Św. i nabożeństwa
Sakramenty
Modlitewnik

Galeria
Forum
Artykuły
Ogłoszenia
Kontakt
Informator
Linki
Szukaj
Msze Święte
Niedziele
7.00, 9.00, 10.30, 12.00 (dla dzieci), 13.00 (suma), 17.00 (dla dzieci komunijnych), 18.00
Dni powszednie
7.00, 17.30, 18.00
Ostatnie Artykuły
Przez muzykę do Boga
Rekolekcje 31 maja 2...
VIII Sympozjum Nauko...
Wspólnota Trudnych M...
Poradnia Rodzinna
Licznik
Jesteś 3308968 gościem na tej stronie od 25 sierpnia 2005.
Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 262
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: Zyta36
Odwiedź też
Św. Teresa

I Sympozjum Naukowe "Dar Życia".

Tutaj znajdują się wszelkie materiały dotyczące I Sympozjum Naukowego "Dar Życia", które odbyło się w Uroczystość Zwiastowania Pańskiego - Dzień Świętości Życia w naszej parafii.
Na razie dostępne są następujące teksty:
Powitanie Gości i wprowadzenie - ks.Grzegorz Gołąb, proboszcz parafii św.Stanisława B.M.
Świadectwo "Dar życia największą łaską Boga Ojca" - Ewa i Zdzisław Arendarczyk, Diakonia Życia Ruchu Światło-Życie, Łódź




Powitanie Gości i wprowadzenie - ks.Grzegorz Gołąb

3 MAJA 1959 roku, przed cudownym obrazem Matki Bożej Guadalupe w Meksyku, Polska została zawierzona Maryi specjalnym aktem oddania, którego dokonał prymas Meksyku kardynał Miranda y Gomez. Uczynił to na prośbę biskupów polskich na czele ze Stefanem Kardynałem Wyszyńskim, Prymasem Tysiąclecia.
Dzieło zawierzenia świętości życia w Polsce Matce Bożej z Guadalupe ożywił w latach dziewięćdziesiątych Pan Paweł Niedźwiecki, który, po emigracji z Polski do Stanów Zjednoczonych, odwiedził Meksyk. Przeżył w Guadalupe niezwykłe wydarzenie, które na stałe odmieniło jego życie. Tak sam opisał to wydarzenie; „w kwietniu 1997 roku kiedy wpatrywałem się w ten cudowny obraz i dowiedziałem się o obietnicy, jaką Maryja z Guadalupe wiąże z tym wizerunkiem, "że tam gdzie On będzie czczony tam będzie wstrzymana aborcja", obudziło się we mnie pragnienie rozmieszczenia wizerunków Matki Bożej z Guadalupe w naszym kraju, aby powstrzymać ten nikczemny czyn /aborcję/. Pan Paweł wspomina dalej „Naród, który zabija własne dzieci jest narodem bez przyszłości” - oto słowa Ojca Św. Jana Pawła II wypowiedziane w 1997 roku w Kaliszu. Te słowa poruszyły mnie do głębi i dały początek Misji Matki Bożej Guadalupe w Polsce w obronie ludzkiego życia. W Roku 2000, roku Wielkiego Jubileuszu, przeprowadziliśmy Misję w centrum Polski, układając na mapie, w 20 diecezjach, ogromne serce bijące modlitwą w intencji obrony życia poczętego. Zostawiliśmy w tej Misji 40 obrazów i duchową adopcję podjęło blisko 20 tys. wiernych”.
Wtedy to na drodze świętości życia stanęła nasza parafia i tak rozpoczęła się modlitwa Duchowej Adopcji w naszej wspólnocie.
Rok 2005 na stałe wszedł do kalendarza powszechnego jako rok śmierci Wielkiego Papieża Jana Pawła II. Jak wiele dobra i światła otrzymaliśmy w czasie Jego posługi w Kościele powszechnym nie sposób przecenić. Powstało i wciąż powstaje wiele Pomników -szeroko rozumianych- utrwalających Jego życie i dzieło. W naszej parafii też chcemy zbudować „ pomnik” umiłowanemu Ojcu Świętemu. Chcemy, aby było to miejsce modlitwy i świadectwa o Świętości Życia od jego poczęcia do naturalnej śmierci. Wierzymy, że wspiera nas Sługa Boży Jan Paweł II, że patronuje nam Matka Boża.
Do tego wydarzenia przygotowywaliśmy się w naszej wspólnocie parafialnej od dawna; poprzez rekolekcje adwentowe głoszone przez ks. Jacka Dzikowskiego oraz, dopiero co zakończone, rekolekcje wielkopostne, z którymi przyjechał do nas ks. Marek Kruszewski, poświęcone w całości tematowi życia i rodziny.
W lutym br. rozpoczęliśmy bezpośrednie przygotowania, rozpoczęliśmy, bo w tę inicjatywę bardzo mocno zaangażowała się pani Jolanta Burian przewodnicząca naszego oddziału Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana, do współpracy chętnie również włączył się pan Ryszard Bogusz Prezydent Skierniewic. A już od pierwszej rozmowy w czasie Dnia Wspólnoty Ruchu Światło-Życie, w dniu 8 stycznia, inicjatywie błogosławił Biskup Andrzej Franciszek Dziuba nasz Ordynariusz.
Bardzo serdecznie witam w imieniu własnym jak i pozostałych organizatorów przybyłych gości Ks. Biskupa Andrzeja F. Dziubę naszego Ordynariusza, Marszałka Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej pana Marka Jurka, witam skierniewickich księży dziekanów Jacka Berezińskiego i Jana Pietrzyka, proboszczów Jana Rawę iii witam ks. Krzysztofa Kozioła, Józefina Hrynkiewicz Rektor Wyższej Szkoły Ekonomiczno-Humanistycznej Mariana Stasik Starosta Powiatu Skierniewice Andrzej Charzewski Narodowy Fundusz Zdrowia Elżbieta Caban Prokurator Rejonowy Andrzej Ładyński Przewodniczący Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Diecezji Łowickiej witam przedstawicieli środowisk lekarzy, nauczycieli i wychowawców, katechetów, duszpasterzy, organizacje i ruchy katolickie szczególnie Domowy Kościół.
Kolejnym etapem tworzenia miejsca modlitwy i świadectwa o Świętości Życia będzie sprowadzenie do naszego Sanktuarium relikwii Świętej Gianna Beretta Molla, którą Papież Paweł VI podczas modlitwy Anioł Pański w niedzielę 23 września 1973 roku, przypominając matkę z diecezji mediolańskiej, nazwał „świadomą ofiarą”. Święta Joanna Beretta Molla, aby dać życie swojej córce, złożyła świadomą ofiarę własnego życia.


W dniu 2 kwietnia br. pani Krystyna Zając- odpowiedzialna za wszelkie informacje dotyczące Świętej oraz kontakt z Jej rodziną, z upoważnienia męża i dzieci Świętej, przedstawi postać Świętej Joanny w naszej świątyni.

W dniach 5 i 6 maja br. treścią Czterdziestogodzinnego Nabożeństwa, rozważaną przed Najświętszym Sakramentem, będzie świętość i piękno życia.

W dniu 8 maja br., w dniu patrona naszej Parafii, wprowadzimy relikwie świętej Joanny Beretty Molla do naszego Sanktuarium i ofiarujemy Matce Bożej z Guadalupe deklaracje Duchowej Adopcji złożone w naszej wspólnocie parafialnej.


Nasze dzisiejsze spotkanie jest pierwszym Sympozjum o darze i świętości życia. Skoro pierwszym to znaczy, że chcemy, aby były następne. By co roku była szczególna okazja do wspólnej modlitwy w intencji Dzieci Poczętych. Byśmy co roku spotkali się na Forum wymiany myśli o Świętości Życia.

Proszę pana Marszałka Marka Jurka o otwarcie I sympozjum poświęconego Świętości Życia.

Osobne podziękowania kierujemy do pani Dyrektor Marioli Oporskiej gospodarza miejsca prosimy przekazać wyrazy wdzięczności wszystkim współpracownikom. Dziękuję za wspaniałą współpracę i prawdziwie nauczycielskie serce. A z okazji imienin proszę przyjąć najserdeczniejsze życzenia. Zapraszam do naszego Sanktuarium na drugą część spotkania.


Świadectwo "Dar życia największą łaską Boga Ojca"
- Ewa i Zdzisław Arendarczyk, Diakonia Życia Ruchu Światło-Życie, Łódź
Święty Augustyn w „Państwie Bożym” pisze: „Wielka to rzecz człowiek, albowiem Bóg uczynił go na swoje podobieństwo, lecz człowiek pozostaje dla samego siebie tajemnicą.” Od chwili, w której komórka jajowa zostaje zapłodniona, rozpoczyna się nowe życie, które nie jest życiem ojca i matki, lecz nowej istoty ludzkiej, która rozwija się niezależnie od nich. (List do Rodzin, 21) Ma ona już od pierwszej chwili stałą strukturę, czyli kod genetyczny: jest człowiekiem, i to człowiekiem niepodzielnym jako jednostka, wyposażonym we właściwe sobie cechy.
Już od chwili zapłodnienia rozpoczyna się cudowny bieg życia każdego człowieka, którego jednak wszystkie zdolności wymagają czasu na właściwe uporządkowanie i przygotowanie się do działania. (por Deklaracja o przerywaniu ciąży, 12-13) Nauka ta potwierdzona została przez najnowsze zdobycze biologii. W rozwoju ludzkiego embrionu nie można wskazać, poza chwilą poczęcia, żadnego innego momentu, który byłby „skokiem jakościowym” oznaczającym początek człowieczeństwa. Embrion powinien być traktowany jako osoba i musi być chroniony w swojej integralności, a także podlegać opiece ze strony społeczeństwa.
Medycyna dość dokładnie potrafi opisać procesy biologiczne zachodzące w czasie rozwoju embrionu, a nawet poczęcia, ale nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, skąd się bierze to „tchnienie życia”, które nie da się wyjaśnić działaniem natury.
Wszelkie życie pochodzi od Boga. On jest źródłem życia, podtrzymuje życie w istnieniu, tegoż życia strzeże i domaga się jego poszanowania, gdyż On sam jest jedynym Panem życia. Powołanie człowieka do życia jest aktem specjalnej decyzji Boga, a nade wszystko jest on odbiciem chwały samego Stwórcy: jaśnieje w nim odblask rzeczywistości samego Boga. W Konstytucji Duszpasterskiej o Kościele czytamy: „Człowiek, ponieważ został stworzony na obraz Boży, posiada godność osoby: nie jest czymś, ale kimś. Jest zdolny poznawać siebie, panować nad sobą, w sposób dobrowolny dawać siebie oraz tworzyć wspólnotę z innymi osobami.” Człowiek jest ukoronowaniem całego dzieła stworzenia.
Wartość i godność człowieka tkwi w nim samym, w jego wnętrzu, w tym, że jest człowiekiem. Osoba ludzka „wyposażona” jest w trzy podstawowe przymioty, sprawności. Są nimi: zdolność myślenia, zdolność miłości i wolna wola. Wartość i godność każdego człowieka jest taka sama.
W encyklice Redemptor Hominis Jan Paweł II akcentuje naturalną i nadprzyrodzoną godność człowieka. Naturalna godność człowieka jest konsekwencją faktu, że tylko człowiek (jako jedyne stworzenie na ziemi) jest podmiotem i osobą. Jest bytem samoświadomym i wolnym. Żyje w kręgu wartości, wobec których musi się w jakiś sposób samookreślić. Jedne wybiera, inne pomija. Wówczas odkrywa swą wolność, która umożliwia mu podejmowanie odpowiedzialnych życiowych wyborów. Wyborów, które wypływają z postawy nie „muszę”, ale „mogę- chcę”. Konsekwencją wolności człowieka jest „samo-posiadanie” i „samo-panowanie”. „Osoba jest z jednej strony tym, kto panuje, panuje nad sobą samym, z drugiej strony zaś tym, nad kim ona sama panuje. Człowiek jest w swoim działaniu wolny, gdyż ukierunkowuje sam siebie w sposób świadomy i kontroluje siebie. Jest w stanie przekroczyć schematy własnego postępowania i zmienić dotychczasowe sposoby własnych reakcji wobec problemów i zadań, które napotyka we własnym życiu. Podejmując różne wybory człowiek poszukuje prawdy – jaki jest sens mojego życia? Po co żyję? Dlaczego cierpię? Jakie jest moje powołanie? Co mam robić? Do czego mam dążyć? Odnalezienie odpowiedzi na te pytania wyzwala człowieka. Przestaje on błądzić, borykać się z trudnymi dylematami. Siły koncentruje już w jednym, określonym kierunku – by osiągnąć cel swojego życia. Potrafi rezygnować z tego, co sprowadziłoby go z raz obranej drogi. Każdy wybór przybliża go do ostatecznego celu.
Dzięki wolności człowieka pojawia się miłość. Miłość, która przede wszystkim jest postawą wobec drugiego człowieka, jest dążeniem do prawdziwego dobra kochanej osoby. Przyjęcie takiej postawy wymaga dojrzałości. Trzeba wiedzieć, co jest prawdziwym dobrem kochanej osoby. Zakłada to wiedzę o godności drugiego człowieka, znajomość jego potrzeb oraz właściwie ukształtowane sumienie. To jeszcze nie wszystko. Trzeba mieć wolną wolę; być wolnym. Wtedy dopiero miłość jest możliwa. Miłość jako dążenie do prawdziwego dobra kochanej osoby.
Miłość jest najdoskonalszą formą samorealizacji. Wymaga bowiem aktywności człowieka jako osoby. Miłość stanowi wartość, poprzez którą nie dokonuje się „używanie” drugiego człowieka. Człowiek jest podmiotem, wobec którego właściwym odniesieniem jest tylko miłość. Miłość jest także płaszczyzną, poprzez którą człowiek współtworzy z Bogiem nowe życie ludzkie. Dokonuje się to w miłości rodzicielskiej.
Godność człowieka tkwi nie tylko w duchowej naturze, ale również w ciele, które jest przepojone duchem. Przez ciało wyraża się duchowa struktura osoby. Stąd godność ciała ludzkiego w relacjach międzyosobowych ze względu na płeć. Stąd godność ciała od momentu zaistnienia tego ciała, czyli od chwili poczęcia. Człowiek jest istotą cielesno – duchową. Dusza istnieje poprzez ciało, wyraża coś przez nie. Poprzez ciało dusza uczestniczy w rzeczywistości, spotyka się z ludźmi, obdarza ich miłością.
Nadprzyrodzona godność człowieka wynika z tego, że jest on obrazem i podobieństwem Boga. Dotyczy to również tego najmniejszego z ludzi. Człowiek jest obrazem Boga ze względu na życie, które otrzymał od Boga i które jest własnością Boga. Wnętrze człowieka jest ukierunkowane na prawdę i dobro, na wzór Tego, który Sam jest Prawdą i Najwyższym Dobrem. Człowiek został wyróżniony w świecie stworzeń i wyniesiony do szczególnej godności „partnera” samego Boga. Jest to dla niego wezwanie do dialogu z Bogiem poprzez poznanie Go i umiłowanie.
Godność człowieka uzyskuje szczególny wymiar na skutek Wcielenia. Życie, którym obdarza nas Jezus Chrystus nie pozbawia wartości naszej doczesnej egzystencji, ale ją ogarnia i prowadzi ku jej ostatecznemu przeznaczeniu „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki”. (J 11,25-26)
Obraz Boga w człowieku, zniekształcony na skutek grzechu pierworodnego zostaje przywrócony człowiekowi poprzez „zatopienie” w Chrystusie jako obrazie Ojca, w Jego uniżeniu i uległości woli Ojca. Chrystus rozpoczął swoje życie na ziemi jak każdy człowiek - w momencie cudownego poczęcia za sprawą Ducha Świętego. Przeszedł przez kolejne etapy życia uświęcając je, pokazując nam wzór godny naśladowania. Wskazał nam na nowo cel na miarę godności człowieka – jest nim powołanie do pełni życia, która przekracza znacznie wymiary jego ziemskiego powołania, ponieważ polega na uczestnictwie w życiu samego Boga. Słowa, czyny i sama osoba Jezusa Chrystusa dają człowiekowi możliwość poznania pełnej prawdy o wartości życia ludzkiego. Z tego źródła człowiek czerpie zdolność do przyjęcia i pełnej realizacji obowiązku miłowania ludzkiego życia i służenia mu, bronienia go i wspomagania. Życie w czasie jest bowiem podstawowym warunkiem, początkowym etapem i integralną częścią całego i niepodzielnego procesu ludzkiej egzystencji (EV 2). Wraz z darem życia w ciele otrzymujemy dar życia wiecznego. Życie ludzkie ma wartość, ponieważ Syn Boży przyjął je i uczynił miejscem, w którym dokonuje się zbawienie całej ludzkości.
Życie człowieka otoczone jest czułą i wielką miłością Boga. „za każdym razem, gdy istnienie jest zagrożone, wystarczy uciec się do Boga z odnowioną ufnością, aby uzyskać od Niego skuteczną pomoc.
Miłość Boga nadaje życiu sens i wartość. Dzięki darowi życia każdy z nas tej miłości może doświadczyć. Doświadczamy własnej słabości, zła które spotyka nas od innych, ale także zła, które jest w nas na skutek grzechu pierworodnego. Jednak w tych różnych trudnych sytuacjach, w cierpieniu, nie tylko fizycznym, ale również moralnym, nie jesteśmy pozostawieni sami sobie. Jezus Chrystus, jedyny, umiłowany Syn Boży przychodzi nam z pomocą. Ofiarowuje każdemu z nas wyzwolenie z grzechu i łaskę odnalezienia prawdy.
Życie jest dobrem, ponieważ człowiek jest w świecie objawieniem Boga, znakiem Jego obecności. Ujawnia Boga. „A wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi! Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę.”(Rdz 1,26-27) Człowiek jako osoba ma taką wartość, że wszystko w rzeczywistości stworzonej jest ukierunkowane ku niemu i jemu poddane. „Uczyniłeś go niewiele mniejszym od istot niebieskich, chwałą i czcią go uwieńczyłeś” (Ps 8,6)
Życie jest dobrem, ponieważ stworzenie człowieka jest owocem specjalnej decyzji Boga. W ten sposób Bóg udziela coś z siebie stworzeniu. Podobieństwo Bogu to wyposażenie w Jemu właściwe władze duchowe – rozum, rozeznawanie dobra i zła, wolną wolę. Zdolność poznawania prawdy i doświadczenie wolności są szczególnym przywilejem człowieka.
Życie człowieka jest dobrem ponieważ jest zalążkiem istnienia, które przekracza granice czasu.
Życie ludzkie jest święte i nienaruszalne. Zasada ta jest wpisana od początku w serce człowieka i jego sumienie. Wynika stąd wymóg okazywania czci i miłości każdej osobie i jej życiu.
Zadanie bronienia życia, umacniania go, czczenia i kochania powierza Bóg każdemu człowiekowi, powołując go do panowania nad światem. „Obdarzyłeś go władzą na dziełami rąk Twoich; złożyłeś wszystko pod jego stopy” (Ps 8,7). Panowanie nie oznacza władzy absolutnej lub dowolnego dysponowania rzeczami. Symbolem ograniczenia jest zakaz spożywania owocu drzewa. Możemy symbol ten odnieść do nakazu poszanowania życia.
Najprawdziwszy i najgłębszy sens życia to dar, który spełnia się w dawaniu siebie. Życie osiąga swój szczyt, swój sens i swoją pełnię, kiedy zostaje złożone w darze. Tym darem jest służba życiu realizowana również poprzez współuczestniczenie w przekazywaniu życia. Rodzenie jest kontynuacją dzieła stworzenia.

Niestety naszą rzeczywistość dotyka głęboki kryzys kulturowy. Coraz trudniej zrozumieć kim jest człowiek, czym są jego prawa i obowiązki. Człowiek często jest osamotniony we współczesnym społeczeństwie, pozostawiony jest samemu sobie z własnymi problemami, które go przerastają i powodują, że dokonuje złych wyborów we własnym życiu. Wszechobecna jest kultura śmierci. U jej podstaw leży hedonistyczna i nieodpowiedzialna postawa wobec życia płciowego, w której prokreacja jest przeszkodą dla pełnego rozwoju osobowego. Powszechna jest mentalność, która uznaje za posiadacza praw tylko tego, kto dysponuje pełną lub przynajmniej zaczątkową autonomią i wychodzi już ze stanu całkowitej zależności od innych. Czynnikiem przesądzającym o relacji między osobami jest siła.
Źle pojęta wolność przekreśla jej odniesienie do solidarności z innymi, do pełnej akceptacji drugiego człowieka i do służenia innym. Wolność silniejszych wymierzona jest przeciw słabszym , skazanym na zagładę. A przecież wolność ma służyć osobie i jej spełnieniu, które dokonuje się przez dar z siebie i otwarcie na drugiego człowieka. Wolność zapiera się samej siebie i zmierza do autodestrukcji i do zniszczenia drugiego człowieka, gdy przestaje uznawać i respektować więź, jaka łączy ją z prawdą.
Najgłębszym korzeniem ówczesnego kryzysu jest osłabienie wrażliwości na Boga i człowieka. Bez spojrzenia wiary człowiek staje się organizmem fizycznym. Życie przestaje być darem Boga, ale własnością człowieka, którą można dysponować według własnej woli. Życie traci sens, a najważniejsze staje się działanie. Jedynym celem jest własny dobrobyt materialny. Na skutek tego cierpienie staje się bezużyteczne, jest złem. Ciało przestaje być znakiem osoby, miejscem relacji z innymi, z Bogiem i ze światem. Sprowadzone zostaje do wymiaru czysto materialnego. Jest tylko zespołem organów, funkcji i energii, których można używać, stosując wyłącznie kryteria przyjemności i skuteczności.
Płciowość zamiast być znakiem, miejscem i językiem miłości, to znaczy daru z siebie i przyjęcia drugiego człowieka jako dar, staje się w większym stopniu okazją i narzędziem afirmacji własnego „ja” oraz samolubnego zaspokajania własnych pragnień i popędów.
Prokreacja staje się wrogiem. Dwa znaczenia – jednoczące i prokreacyjne – wpisane w naturę aktu małżeńskiego zostają sztucznie rozdzielone.
Następuje zubożenie relacji między osobami. Zamiast kryterium szacunku, bezinteresowności i służby stosuje się wobec drugiego człowieka kryterium wydajności, funkcjonalności i przydatności.
Następuje również zatarcie granicy między dobrem i złem w sumieniu człowieka.

Opisana wyżej sytuacja nie zniechęca nas do działania. Jest wiele inicjatyw zmierzających do tego, by pomóc najsłabszym i najbardziej bezbronnym. Są to małżonkowie, którzy przyjmują swoje dzieci w duchu ofiarnej odpowiedzialności, nie bacząc na trudy jakie się z tym wiążą. Rodziny otwierające się na przyjęcie dzieci opuszczonych, młodych ludzi zmagających się z trudnościami, osób niepełnosprawnych, samotnych, starców. Ośrodki niosące pomoc moralną i materialną matką znajdującym się w trudnej sytuacji i narażonym na pokusę aborcji. Grupy wolontariuszy otaczające opieką osoby pozbawione rodziny, ludzi zmagających się ze szczególnymi problemami oraz tych, którzy muszą się znaleźć w odpowiednim środowisku wychowawczym, aby przezwyciężyć zgubne nałogi i odzyskać wiarę w sens życia. I wiele innych, m.in. takich jak nowe odkrycia medyczne służące życiu, pomoc medyczna krajom ubogim, ruchy i inicjatywy budzące wrażliwość społeczną, upowszechniające świadomość wartości życia, jak np. Dzieło Duchowej Adopcji.

Wszyscy uczestniczymy w walce dobra i zła, życia i śmierci, kultury życia i kultury śmierci. Jan Paweł II w encyklice Evangelium Vitae zawarł wezwanie: „ Szanuj, broń, miłuj życie i służ życiu – każdemu życiu ludzkiemu! Tylko na tej drodze znajdziesz sprawiedliwość, rozwój, prawdziwą wolność, pokój i szczęście!”
Jesteśmy odpowiedzialni za Diakonię Życia w Łodzi. Gdybyśmy mieli streścić krótko cele tej grupy to jest to szeroko pojęta służba życiu. Organizujemy katechezę przedmałżeńską, gdzie mówimy o tym, że miłość to przede wszystkim odpowiedzialna postawa wobec drugiego człowieka, aktywność i zaangażowanie. I w przypadku miłości małżeńskiej – płodność. Uczymy naturalnego planowania rodziny.
Uczestniczymy w różnego rodzaju prelekcjach nt. świętości życia, godności osoby, funkcji rodziny, macierzyństwa i ojcostwa. Rozprowadzamy materiały potrzebne do służby życiu, materiały informacyjne. Współpracujemy z Human Life International z Gdańska, z Centrum Służby Rodziny w Łodzi, z Domowym Kościołem (gałęzią Ruchu Światło – Życie). Docieramy do młodzieży. W tym roku odbywają się warsztaty pt. „Kierunek – wolność” podejmujące temat „Kim jest człowiek?”, znaczenie wartości w życiu człowieka, problem nieustannego moralnego, wewnętrznego dojrzewania człowieka i pracy nad sobą.
Piszemy protesty, braliśmy udział w pikiecie pod Sądem Rejonowym w Łodzi, gdzie odbywa się proces Łukasz Wróbla, autora wystawy „Wybierz życie”, która w czerwcu zeszłego roku była pokazywana na głównej ulicy Łodzi. Potrzeb jest wiele...

Dzisiejsza uroczystość – Dzień Świętości Życia – jest nam szczególnie bliska. Jesteśmy rodzicami czwórki dzieci, spośród których dwoje skończyło swoje życie na ziemi zanim się narodziło. Wielkie cierpienie i ból były związane z tym, że nie mogliśmy wziąć je w ramiona i dzielić się z nimi tym wszystkim co mamy. Czy zdołaliśmy obdarzyć je przez te kilkanaście tygodni wspólnego życia miłością na miarę tego, kim dla nas są? „Śpieszcie się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą” pisał Jan Twardowski. Pan Bóg powołał te dzieci przed swoje oblicze bardzo szybko. Tak jak wiele innych. Ranę w sercu może uleczyć wiara, że oglądają oblicze Boga. I nadzieja spotkania z nimi po śmierci. Modlimy się za nie.
Dodane przez Tomek dnia 02 kwiecień 2006 02:26
0 Komentarzy - 3419 Czytań - Drukuj

Komentarze

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.

Oceny

Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Świetne! Świetne! 100% [1 Głos]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [Żadnych głosów]
Dobre Dobre 0% [Żadnych głosów]
Przeciętne Przeciętne 0% [Żadnych głosów]
Słabe Słabe 0% [Żadnych głosów]
Dziś
Dziś jest
piątek, 24 listopada 2017
Przeczytaj dzisiejsze czytania
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Dane parafii
Parafia p.w. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Skierniewicach
Kościół:
ul. Św. Stanisława 1
Kancelaria:
ul. Kilińskiego 2
96-100 Skierniewice
Copyright © 2005